1

Czy Twoja pozycja jest prawidłowa?

Na pewno nie raz słyszeliście, że aby praktyka jogi była bezpieczna, ważne jest prawidłowe ustawienie w pozycjach. Oczywiście przyczepię się do tego, ponieważ gdy podejdziemy w ten sposób do sprawy znów popadamy w schematy…Myślę, że to uogólnienie i ustawianie ludzi w “prawidłowych pozycjach” wzięło się stąd, aby uniknąć ewentualnych kontuzji i przeciążeń. Tymczasem raczej trudno prorokować urazy 😉 a lepiej zająć się poznawaniem i odczuwaniem swojego ciała.
Pewne ustawienia mogą długo być jakąś dogmą i uznajemy je za prawdziwe, bez zadawania sobie pytania dlaczego tak jest. Dlatego zadawanie sobie pytań jest takie ważne i pozwala iść drogą samorozwoju.

“Asany nie mają ustawienia, to ludzie mają ustawienie” Leslie Kaminoff

Rzecz najważniejsza to, przytaczając Leslie Kaminoff’a – nie ustawiamy pozycji tylko człowieka, a każdy jest inny. Te same instrukcje, mogą zupełnie inaczej odzwierciedlić się u różnych ludzi. A nawet, niektóre z nich, będą dobrym pomysłem dla jednych, ale niekoniecznie pomocne dla innych, jak np. w przypadku osób hipermobilnych.
Jeśli chodzi o utarte ustawienia, weźmy za przykład zgięcie kolana w  pozycjach stojących, przez lata uczone w jeden sposób – kolano nad piętą, goleń pionowo. Plus częste “straszenie”, że jeśli będziemy zginać kolano bardziej, to nabawimy się kontuzji. Czy na pewno?
W czasie zgięcia kolana bardziej niż te utarte 90 stopni – powodujemy też zgięcie grzbietowe stopy, czyli bardzo ważny ruch w stawie skokowym, który jest niezbędny w przemieszczaniu się. W ten sposób ćwiczymy zatem dynamiczną stabilność stawu skokowego i kolana i biodra. Choćby z tego powodu warto czasem zmienić ten schemat.
Inny powód to zmiana napięcia, czyli inne obciążenie przy każdej zmianie ustawienia, dzięki czemu nasza tkanka mięśniowa i powięziowa wzmacnia się i dostosowuje, czyli będzie bardziej adaptowalna i odporna na dynamiczne zmiany w ruchu. A wprowadzenie ruchu rytmicznego będzie jeszcze poprawiać sprężystość.
Dlatego warto próbować zmian, dopasowując je oczywiście do swojego ciała i dbając o poczucie całościowego zrównoważenia. Zmiana reguł dodatkowo stymuluje połączenia neuronalne i poprawia pracę mózgu, więc tym bardziej warto.
Tak jak nasza tkanka powięziowa umie adoptować się do funkcji jaką pełni w ciele, możemy wykorzystać daną pozycje jogi aby pełniła jak najlepszą funkcję dla danej osoby, odpowiednio ją adoptując – nie odwrotnie.
Pamiętajcie, że zawsze warto zapytać dlaczego właśnie ten sposób jest prawidłowy, a inny nie. Kiedy znów wejdziesz na matę spróbuj poszukać w świadomy sposób własnego ustawienia dając sobie prawo do zmian i obserwując jak wpływa to Twoje ciało i stan umysłu.

“Asany nie mają ustawienia, to ludzie mają ustawienie” Leslie Kaminoff

Comments 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *