Tu i teraz

Umiejętność bycia tu i teraz jest dużym wyzwaniem. Jesteśmy nauczeni działać, dążymy do różnych celów, aby w końcu zobaczyć efekty swoich starań. Zdobywamy szczyty aby zobaczyć wspaniały widok, a potem biegniemy dalej, zamiast zatrzymać się i delektować. Tymczasem żeby nabyć umiejętność uważnego bycia, po pierwsze potrzebujemy zatrzymać się i poczuć swoje ciało – takie jakie jest w tej chwili. Potrzebujemy poczuć swoje ciało w kontakcie z ziemią, jak i w kontakcie z oddechem. Uświadamiamy sobie wtedy, że jesteśmy żyjącą wibracją: fala wdechu i wydechu, bicie serca…
Jednak nie jest to takie proste jak się wydaje, ponieważ tak wiele wydarza się na poziomie umysłu, że skutecznie uciekamy z czucia ciała i chwili obecnej. Nasz umysł tworzy wiele wciągających historii, do których lgniemy. #Ania


Praktyka uważności 🧘‍♀️

Praktyka Zazen (jap. siedzieć w zen) zwane jest często medytacją, choć z innymi formami medytacji ma tak naprawdę niewiele wspólnego, ponieważ praktyka ta nie zawiera w sobie elementu zagadnienia, nad którym należałoby medytować. W Indiach nazywano tę praktykę dhyana, w Chinach chan a w Japoni zen. Jest to uważna obecność, czyli bezpośrednie doświadczanie warunków zewnętrznych i wewnętrznych ciała i umysłu jednostki, bez konceptualizacji czy porównywania z doświadczeniami z przeszłości.
Pozycja zazen ma kilka wariantów i są one dostosowywane do indywidualnych możliwości praktykującego. Początkującym zaleca się koncentrację na pozycji, oddechu i brak przywiązania do myśli.
Po ustaleniu się w wyprostowanej, siedzącej pozycji i podążaniu za regularnością oddechu umysł jednoczy się z ciałem, przestaje „błąkać się” w myślach a wewnętrzny dialog traci na sile.

Najważniejsza w zazen jest obecność i uwaga.

Kiedy jesteśmy uważni dłuższy czas, rzeczywistość pokazuje nam swoje nowe oblicze którego do tej pory nie widzieliśmy. Odkrywamy precyzję i akuratność naszych ruchów i gestów. Zwykła czynność czy pozycja jogi  którą wykonywaliśmy topornie, nagle okazuje się precyzyjna i pełna gracji. Pełna siły i pewności a jednocześnie subtelna. 
Kiedy jesteśmy uważni, odkrywamy świadomość otaczającej nas przestrzeni i wszystkiego co się wokół nas znajduje. Czujemy tą przestrzeń i bez wysiłku harmonizujemy się z nią. Naturalnie zauważamy ludzi wokół nas, nie potrącamy przedmiotów. Widzimy całość i równocześnie najmniejsze detale.
Kiedy jesteśmy uważni, naturalnie zaczynamy robić rzeczy we właściwym czasie. Nie jesteśmy niecierpliwi ale widzimy niecierpliwość. Robimy rzeczy do końca. Pozwalamy aby rzeczy płynęły swoim tempem.
Kiedy jesteśmy uważni, zaczynamy widzieć nasze myśli i przestajemy się z nimi utożsamiać. Widzimy powstawanie i znikanie  mysli. Widzimy jak określone zdarzenie powodują  powstawanie emocji. A kiedy potrzebujemy, potrafimy myśleć precyzyjnie i doprowadzać myśli do końca.
Jedna prosta rzecz: nasza uwaga i obecność powoduje że choć nic się nie zmienia  – dla nas wszystko zaczyna wyglądać inaczej.

Tak, jak żeby naprawdę wiedzieć, jak smakuje jabłko, należy je po prostu skosztować, tak żeby doświadczyć zazen trzeba po prostu w zazen usiąść.

Ola Migacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *