Stabilność i mobilność – jak jin i jang

Postanowiłam tej jesieni poprowadzić kilka warsztatów w tematyce, która najbardziej mnie fascynuje w kwestii odkrywania swobody i rozumienia ruchu. Moją ideą jest skierowanie uwagi jeszcze głębiej na świadomość ciała w ruchu, jak i dawka wiedzy. Wynikło z tego, że warsztaty mają zarówno część edukacyjną jak i praktyczną, aby łatwiej było wyobrazić sobie różne procesy, które wydarzają się w naszych ciałach.

Na pierwszym spotkaniu “Dobrostan Kręgosłupa” przede wszystkim podkreślam wagę traktowania kręgosłupa i całego ciała jako nielinearną, tensegracyjną strukrturę, w której potrzebujemy odpowiedniego napięcia aby utrzymać swobodę ruchu i przestrzeń w stawach.
Kręgosłup nie jest prosty, a ma kształt fali, podobnie ruchy, które wykonujemy naturalnie mają w sobie zaokrąglenia. Gdy chodzimy swobodnie poruszamy się do przodu wykonując naturalne ruchy spiralne.
Eksplorujemy ruchy w kręgosłupie poprzez doświadczanie chodu na różne sposoby i uświadomienie sobie jak brak ruchomości w jednym miejscu np. dużego palucha stopy wpływa na ruch całego ciała.
Doświadczamy ustawienia ciała względem ziemi i jak to wpływa na naszą postawę – jak siła grawitacji i siła reakcji podłoża pozwala na utrzymanie jednocześnie stabilności i swobody. Funkcjonujemy między ziemią i niebem, a odnalezienie w tych siłach zrównoważenia jest nieustanną pracą. Powtarzając za Mary Bond – postawa to nieustannie kształtująca się relacja z ziemią i środowiskiem.
Złudnie może wydawać się, że praktyka, która działa mobilizująco (poprawia swobodę ruchu w stawach) a praktyka stabilizująca (utrzymania stałej pozycji w stawie) są sobie przeciwstawne. Tymczasem współpraca i relacja tych jakości, tak naprawdę, pozwala nam się poruszać z lekkością i płynnością. Tutaj pojawia się określenie “dynamicznej stabilności” które moim zdaniem w piękny sposób pokazuje tę relację. Z tym określeniem spotkałam się na kursie Slings Myofascial Training prowadzonym przez Karin Gurtner.
W tym kontekście wzajemne oddziaływanie mięśni i powięzi jest dynamicznym procesem, który pozwala nam uzyskać odpowiednią stabilność całego ciała z jednoczesną swobodą ruchu. Czyli jest oddziaływaniem zarówno lokalnie – przez odpowiednie napięcie mięśni i jednocześnie na całą sieć powięziową – dając możliwość adaptacji napięcia do potrzeb.

Mobilność i stabilność jest dla mnie jak jin i jang, czy jak sthira i sukha. Gdy pozostają w balansie możemy przez chwilę doświadczyć bezwysiłkowości. Jednak nie jest to stan, który możemy osiągnąć i zatrzymać, a raczej proces, który nieustannie się dzieje. Będziemy go łapać, znów puszczać i znów łapać. Jedyną pewność jaką możemy tutaj mieć, to pewność zmiany. Wydaje mi się, że gdy pojawi się świadoma akceptacja tej zmiany może dopiero pojawić się poczucie spokoju i równowagi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *