Najczęstsze wady postawy – jak możemy sobie pomóc – cz. 1

Prawda jest taka, że mało kto z nas ma idealną postawę i mało kto nie ma problemów napięciowych i bólowych związanych ze stylem życia. Nasze ciało adaptuje się wspaniale i do tych dobrych i złych nawyków. Dobrze jest poznać swoje nawyki i zaobserwować np. ile godzin dziennie spędzamy siedząc, ile się ruszamy, jak się ruszamy itp. Już taka prosta analiza odpowie na niektóre pytania w stylu: dlaczego mam bóle pleców? 😉 
Chcę wam w tym cyklu w ogólny sposób przybliżyć najbardziej typowe zmiany posturalne jakie się nam przytrafiają, może ktoś odnajdzie tutaj swoje nawyki i swoją postawę. Jednocześnie do poszczególnych opisów postaram się dodać praktyczne wskazówki i wsparcie jakim mogą być dobrze dobrane pozycje jogi i inne ćwiczenia.
Analiza samego siebie nie zawsze jest łatwa, czasem lepiej, gdy popatrzy ktoś z zewnątrz – dlatego bywamy u fizjoterapeutów i psychoterapeutów, którzy mają inną perspektywę. W warunkach domowych, można zrobić sobie zdjęcie telefonem lub poprosić kogoś bliskiego o zrobienie zdjecia z pewnej odległości, tak aby objąć całą sylwetkę. Z przodu, z boku, nawet z tyłu i przyjrzeć się sobie z zewnątrz. Robiąc takie zdjęcie staraj się nic nie udawać i stać naturalnie, bez wciągania brzucha czy unoszenia klatki, stań tak jak stoisz gdy nikt Cię nie obserwuje. A jeśli tylko masz możliwość aby zrobił to fizjoterapeuta – tym lepiej. 

Piszę to po to żebyśmy nie byli dla siebie zbyt krytyczni. Nie wszystko zależy od nas, wiele jest nam dane i wiele nam się przydarza. Mamy za to wpływ na to co zrobimy z tym, co zostało nam dane i jak wykorzystamy swoje doświadczenie oraz bagaż tu i teraz.Ania Brzegowa

Jak można zaobserwować na załączonej grafice, zrównoważona postawa to taka, gdzie w pozycji stojącej zachowane są naturalne krzywizny kręgosłupa (tzw. neutralny kręgosłup) oraz miednica w pozycji pionowej, nad miednicą znajduje się głowa. Tak zrównoważona postawa pozwala na najbardziej optymalny i swobodny ruch, w którym napięcie płynnie przenosi się po całym ciele, a jednocześnie nie tracimy nadmiaru energii jak np. w czasie codziennego chodu.

To czego nie możemy tu zobaczyć to swojej tkanki mięśniowo – powięziowej, która w ruchu napręża się, sprężynuje i generalnie odpowiada na każdy najmniejszy bodziec i to w niej przenosi się napięcie, i to dzięki niej czujemy jak ciało się porusza.
To dobra wiadomość 😀 Ponieważ, nawet jeśli nasza postawa nie jest tak idealna jak ta z pierwszego modelu, możemy funkcjonować całkiem dobrze i sprawnie dzięki umiejętności adaptowania się tkanki łącznej, która tak rozłoży napięcia i tak umocni niektóre obszary aby ruch był możliwy. Możemy być całkiem sprawni, nawet jeśli pojawią się pewnie kompensacje. Nawet nie zdając sobie z nich sprawy.
Gorzej jeśli mamy już do czynienia z bólem i sporym ograniczeniem ruchomości. Gdy przez lata utrwalone nawyki zaczną wpływać na nasze codzienne funkcjonowanie. To wtedy najczęściej zaczynamy interesować się swoim ciałem z innej perspektywy.
Pamiętajmy też, że nasza obecna postawa (nie tylko ciała) jest składową wielu czynników. Rodzimy się z pewnymi cechami, jak i nabywamy pewnych cech, a na to wszystko ogromny wpływ będzie miał też bagaż emocjonalny!
Piszę to po to żebyśmy nie byli dla siebie zbyt krytyczni. Nie wszystko zależy od nas, wiele jest nam dane i wiele nam się przydarza. Mamy za to wpływ na to co zrobimy z tym, co zostało nam dane i jak wykorzystamy swoje doświadczenie oraz bagaż tu i teraz. Znów dobra wiadomość 😄

W kolejnych wpisach omówimy konkretne wzorce posturalne szukając optymalnych ćwiczeń, które pomogą je równoważyć.
#Ania

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *