1

Fuzja z fizjoterapią

Nie bez powodu słowo “fusion” pojawia się u mnie przy słowie joga. Wiecie, że lubię łączyć pewne techniki, poza tym chciałam też odczarować nieco potrzebę robienia czegoś wg jednej ścieżki, bo działało to blokująco na moją chęć poznawania.
Jednak tym razem chcę napisać o tym dlaczego uważam, że łączenie świadomych metod ruchowych jak np. praktyka pozycji jogi oraz innych form takich jak np. fizjoterapia manualna mają ogromny sens.
Kiedyś mi się wydawało, że zajmując się systematycznie jogą, wszystko da się rozćwiczyć, albo rozciągnąć, albo rozluźnić i będzie dobrze. Jednak po kilku latach doświadczania chronicznego bólu, pomimo jogi terapeutycznej, wielu odbytych warsztatów…dopiero moje poszukiwania i zainteresowanie terapią powięziową spowodowały, że złapałam trop. Takim sposobem trafiłam na fizjoterapię do Sebastiana. Dzięki temu nie dość, że uwolniłam się od tego bólu, to dużo też dowiedziałam się o sobie i swoich wzorcach ruchu. Oczywiście taki proces trochę trwa i bywa nieprzyjemny. Ale skoro przez lata potrafimy obudować się chronicznym napięciem, z różnych przyczyn, to proces odzyskiwania równowagi też potrzebuje czasu.
Przed kolejnym wyjazdem z jogą i fizjoterapią zaprosiłam Sebastiana na rozmowę o fizjoterapii, poruszyliśmy różne wątki jak się okazało, w sumie wyszło dość długie spotkanie. Rozmawiamy m.in o tym co dzieje się w tkance pod wpływem napięć, o hipermobilności i sztywności, o tym jak chroniczny stres może wpływać na proces terapeutyczny. Mam nadzieję, że wciągniecie się w tą półgodzinną rozmowę.
Do udrożnienia można sprowadzić całą terapię. Do tego żeby pływało, żeby był flow, bo wtedy się oczyszcza, naprawia, bo wtedy organizm ma zdolność do naprawy, czyli to o co tak naprawdę chodzi – zdrowie. (…) Zdrowym jest ciało, które potrafi sobie poradzić z problemem. Sebastian Król - fizjoterapeuta

Comments 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *